Tajemnicą poliszynela jest, że kogo nie ma Internecie, ten prawdopodobnie nie istnieje. Pracodawca przed rozmową z potencjalnym kandydatem najpierw sprawdza w Google, czy delikwent aby na pewno jest odpowiednią osobą na prace w jego firmie. Nie wiadomo, co gorsze – czy gdy nie ma nic (czy ten ktoś nic w życiu nie robił?), czy też gdy znajdzie żenujące wypowiedzi, zdjęcia czy filmiki (chyba jednak nie warto dzwonić). Podobnie robią oczywiście kandydaci, sprawdzając opinie na temat firmy i informacje o przyszłym pracodawcy. Skuteczna reklama może zdziałać cuda. Dlatego tak ważne stają się wypowiedzi na forach, na portalach społecznościowych, zapisy do portali biznesowych, w których można wykreować swój obraz na własnych zasadach. Coraz częstym sposobem na stworzenie pozytywnego wizerunku są blogi – nie tylko te osobiste, ale związane z konkretnym profilem działalności, np. hobby czy własną firmą. Te ostatnio często zakładają blogi firmowe, na których poszczególni pracownicy zamieszczają swoje spostrzeżenia i na których toczy się wartkie życie wirtualne. Osobną odmianą autoreklamy jest strona internetowa. Dlaczego warto ją posiadać? Przede wszystkim sami możemy powiedzieć o sobie właśnie to, o czym świat wiedzieć powinien. Nic więcej i nic mniej. Kreowany wizerunek będzie nam odtąd towarzyszył w sieci jak widmo – ważne, by było to pozytywne. Prezentacja w Internecie to także nowa możliwość dotarcia do potencjalnego klienta. Nowa, ale wydaje się, że niezastąpiona. Zadbajmy o to, by zanim nas poznają, już chcieli z nami pracować.
Autoreklama w Internecie
środa, Maj 26th, 2010 | Author: admin
Category: Bez kategorii
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Both comments and pings are currently closed.

